Obowiązek weryfikacji kontrahenta wynika z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy z 1 marca 2018, ale przepis nie mówi, gdzie szukać danych o spółce zarejestrowanej w Kijowie albo we Lwowie. Sporą część tej pracy da się wykonać bez wydawania złotówki, bo publiczne listy sankcyjne i ukraińskie rejestry państwowe są otwarte. Poniżej: co dokładnie jest bezpłatne, w jakiej kolejności to robić, gdzie darmowy skrining przestaje działać i dlaczego zrzut ekranu bez daty nie jest dokumentacją.
W rozmowie w dziale zakupów weryfikacja kontrahenta brzmi jak jedna czynność. W procedurze wynikającej z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy z 1 marca 2018 są to jednak odrębne warstwy i każda odpowiada na inne pytanie.
Skrining sankcyjny jest więc jedną warstwą z sześciu, a nie synonimem całej procedury. Węższym i osobnym zadaniem jest wykrycie konkretnego rosyjskiego śladu w strukturze właścicielskiej albo w trasie dostawy; sam sposób szukania takiego śladu rozbieramy w tekście o tym, jak sprawdzić powiązania kontrahenta z Rosją. Tutaj interesuje nas szersza rama: ile z pełnej procedury AML da się zrobić samodzielnie i bez budżetu.
Warstwa druga zwykle jest tą, przy której samodzielna weryfikacja zwalnia. Od 19 stycznia 2026 ukraiński Jednolity Państwowy Rejestr znów udostępnia otwarte dane razem ze strukturą własności i zadeklarowanym beneficjentem rzeczywistym; wcześniej dostęp był zamknięty od 24 lutego 2022. To zmienia bardzo dużo, ale deklaracja spółki pozostaje deklaracją. Jak ją czytać i kiedy przestaje wystarczać, opisujemy w materiale o tym, jak ustalić beneficjenta rzeczywistego ukraińskiej spółki.
Więcej, niż zakłada większość działów compliance. Poniższe źródła są publiczne, nie wymagają abonamentu ani umowy z dostawcą danych, a część z nich udostępnia dane maszynowo.
| Źródło | Kto prowadzi | Co pokrywa | Koszt |
|---|---|---|---|
| OFAC SDN | USA | osoby i podmioty objęte sankcjami amerykańskimi | bezpłatny |
| Skonsolidowana lista sankcyjna | Unia Europejska | podmioty objęte sankcjami UE | bezpłatny |
| Lista sankcyjna ONZ | ONZ | sankcje o zasięgu globalnym | bezpłatny |
| OFSI | Wielka Brytania | brytyjskie sankcje finansowe | bezpłatny |
| Państwowy Rejestr Sankcji, drs.nsdc.gov.ua | Ukraina, RNBO | sankcje ukraińskie, także przez API; portal publiczny war-sanctions.gur.gov.ua | bezpłatny |
| Jednolity Państwowy Rejestr (ЄДР) | Ukraina | status, adres, reprezentacja, struktura własności, zadeklarowany beneficjent | bezpłatny |
| Rejestr orzeczeń sądowych, reyestr.court.gov.ua | Ukraina | sprawy sądowe z udziałem podmiotu | bezpłatny |
| Rejestr dłużników i postępowań egzekucyjnych | Ukraina | zaległości i prowadzone egzekucje | bezpłatny |
| pep.org.ua | organizacja pozarządowa | skrining PEP; państwowego rejestru PEP na Ukrainie nie ma | bezpłatny |
| Prozorro, public-api.prozorro.gov.ua/api/2.5/ | Ukraina | zamówienia publiczne, realne ceny kontraktów, kto z kim handluje | bezpłatny |
Punktem wyjścia jest kod EDRPOU, ośmiocyfrowy identyfikator ukraińskiej firmy. Pełni rolę zbliżoną do numeru KRS i REGON razem wziętych i otwiera wszystkie pozostałe rejestry. Wyszukiwanie po samej nazwie daje trafienia przypadkowe, bo nazwy spółek powtarzają się tam równie chętnie jak w Polsce. Kod powinien znaleźć się na proformie, w projekcie umowy i w danych do przelewu. Jeżeli kontrahent unika jego podania, jest to sygnał sam w sobie, jeszcze zanim ktokolwiek uruchomi skrining.
Osobno warto wymienić Prozorro. Publiczne API systemu zamówień publicznych nie wymaga klucza i pokazuje ceny zawartych kontraktów oraz to, kto z kim faktycznie handlował. Dla AML jest to źródło pośrednie, ale bardzo konkretne: firma przedstawiająca się jako duży dostawca, za którą nie stoi żadna historia kontraktowa, wygląda po takim sprawdzeniu inaczej niż w prezentacji handlowej.
Po polskiej stronie minimum jest równie tanie: KRS, REGON, biała lista podatników VAT i VIES dla weryfikacji numeru unijnego. Te źródła zamykają warstwę identyfikacji podmiotu, ale nie mówią nic o właścicielach po drugiej stronie granicy.
Kolejność nie jest dowolna. Każdy krok korzysta z danych zdobytych w poprzednim, a nazwiska, które trafiają do skriningu sankcyjnego, biorą się dopiero z wpisu w rejestrze.
Cały cykl zajmuje jednej osobie od jednej do kilku godzin, zależnie od rozgałęzienia struktury i liczby spółek, które trzeba przejść. Jeżeli w firmie nikt nie ma na to czasu, pierwsze kroki wykonujemy w ramach bezpłatnej weryfikacji podstawowej za 0 €: odsyłamy status w rejestrze, wynik skriningu na listach sankcyjnych i wpis w rejestrze dłużników.
Listy pokazują wyłącznie tych, których ktoś formalnie wpisał. Sankcje obejmują konkretny podmiot lub osobę, a nie układ, w którym ta osoba kontroluje spółkę przez kogoś innego. Kolejne pakiety sankcyjne UE poszerzają zakres, zawsze jednak z opóźnieniem wobec tego, co dzieje się w strukturach właścicielskich. Czysty wynik oznacza brak wpisu, nie brak ryzyka.
Nominalny właściciel wygląda nienagannie. Osoba wpisana jako beneficjent bywa pracownikiem, krewnym albo kimś, kto za wpis dostał jednorazowe wynagrodzenie. Rejestr przyjmuje oświadczenie spółki i go nie bada. Dalej trzeba porównywać powiązania osobowe, historię zmian we wpisach, adresy i wystąpienia w postępowaniach, a to praca ręczna, nie zapytanie do bazy.
Jurysdykcje tranzytowe przerywają ślad. Gdy udziałowcem ukraińskiej spółki jest podmiot zarejestrowany w innym państwie Unii, dostęp do tamtejszego rejestru beneficjentów bywa zamknięty. Po wyroku TSUE C-37/20 dostęp do rejestrów beneficjentów w Unii jest nierówny i zależy od kraju. Jedno wyszukiwanie beneficjentów obejmujące całą Unię nie istnieje i żaden dostawca nie powinien go obiecywać.
Adverse media po ukraińsku nie pojawi się w polskim wyszukiwaniu. Prasa branżowa, komunikaty samorządów i portale regionalne publikują po ukraińsku, czasem wyłącznie w mediach społecznościowych. Zapytanie po polsku albo po angielsku tych treści nie zwróci, a to właśnie tam najczęściej pada pierwsza wzmianka o zatorze płatniczym albo o sporze z dostawcą.
Oficjalnego rejestru PEP na Ukrainie nie ma. Dla polskiego zespołu bywa to zaskoczeniem, bo w Unii przyzwyczailiśmy się do źródeł państwowych. Skrining wykonuje się na publicznej bazie prowadzonej przez organizację pozarządową. Baza jest szeroko używana i użyteczna, ale w dokumentacji trzeba opisać ją zgodnie ze stanem faktycznym, bo audytor sprawdzi jej status.
Część majątku jest poza zasięgiem z mocy przepisów. Wyszukiwanie po podmiocie w ukraińskim rejestrze nieruchomości pozostaje publiczne, ale rozporządzenie Rady Ministrów Ukrainy nr 1737 z 24 grudnia 2025, obowiązujące od 27 grudnia 2025, ukrywa w odpisie elektronicznym dotyczącym nieruchomości osób prawnych dokładny adres i numer katastralny; widoczny zostaje sam obwód. Pełne dane daje odpis papierowy u państwowego rejestratora albo dostęp komornika lub adwokata w postępowaniu. Osób fizycznych ograniczenie nie dotyczy. Rejestr pojazdów jest dla osób trzecich zamknięty od 24 lutego 2022. Wyszukiwanie statków powietrznych po właścicielu pozostaje publiczne na avia.gov.ua.
To rozróżnienie decyduje o wartości całej pracy. Wynik obejrzany na ekranie i zamknięty razem z kartą przeglądarki nie istnieje dla audytora, dla banku pytającego o pochodzenie środków ani dla GIIF. Dla instytucji obowiązanej liczy się nie sam fakt sprawdzenia, lecz możliwość odtworzenia go po miesiącach, gdy rejestr zdąży się już zmienić.
Zapis, który się obroni, zawiera przy każdym ustaleniu adres źródła, datę i godzinę pobrania, zapisaną kopię strony oraz nazwisko osoby wykonującej. Zrzut ekranu bez adresu i daty jest obrazkiem: nikt nie odtworzy z niego, w którym rejestrze i w jakim momencie powstał. Osobna pułapka dotyczy zbierania hurtowego. Regulamin rejestru orzeczeń sądowych zabrania automatycznego pobierania treści, więc masowe zestawienia trzeba opierać na oficjalnych paczkach ZIP publikowanych na dsa.court.gov.ua, a nie na własnym skrypcie.
Raport przygotowany na zewnątrz różni się od samodzielnego skriningu głównie tym, że każde zdanie ma przypisane źródło i moment pobrania, a rzeczy nieustalone są opisane jako nieustalone, zamiast po cichu znikać z dokumentu. Zasady, na jakich zbieramy dane, i granice, których nie przekraczamy, opisaliśmy na stronie o prawnych ramach naszej pracy.
Na końcu procedury trzeba podjąć decyzję, a sześciu warstw ustaleń nie da się porównać między kontrahentami w formie opisowej. Dlatego wynik zamykamy oceną w skali od 0 do 100 (Argus Score), w której niższa wartość oznacza wyższe ryzyko: 75–100 oznacza, że nie znaleźliśmy przeszkód do współpracy, 40–74 to rozbieżności warte wyjaśnienia przed podpisem, a 0–39 poważne ryzyko.
Ocena nie jest wyrokiem ani prognozą i nie zdejmuje decyzji z zarządu. Jej sens polega na czym innym: pokazuje, które warstwy pozostały puste, bo danych po prostu nie ma, a które podniosły ryzyko konkretnym ustaleniem. Sama liczba, bez listy przesłanek, które ją utworzyły, nie znaczy nic. O taką listę warto pytać każdego dostawcę podającego własny scoring, łącznie z nami.
Zasada jest dość prosta. Darmowy skrining wystarcza tam, gdzie kwota transakcji jest niższa niż koszt dnia pracy prawnika, a płatność następuje po dostawie. Gdy w grę wchodzi przedpłata, umowa ramowa na dłuższy okres, towar podwójnego zastosowania albo finansowanie transakcji przez bank, ciężar wykazania należytej staranności przesuwa się na Państwa firmę i potrzebny jest dokument, a nie folder ze zrzutami ekranu.
Basic Check kosztuje 129 € i powstaje w 4–24 godziny: status prawny i dane rejestrowe, listy sankcyjne, podstawowy profil ze źródeł otwartych i pisemny werdykt analityka. Standard Report za 299 € dokłada beneficjentów rzeczywistych, sprawy sądowe, reputację w mediach oraz Argus Score w raporcie PDF. Lista pytań do kontrahenta wchodzi dopiero w zakres poziomu dowodowego. Premium Intel zaczyna się od 699 €, a materiał na poziomie dowodowym, przygotowywany pod postępowanie, od 1049 €. Przy stałej współpracy sens ma monitoring kontrahenta od 129 € miesięcznie, bo wpis na listę sankcyjną i zmiana właściciela zdarzają się po podpisaniu umowy, nie przed nim. Zakresy pakietów zestawiliśmy w osobnym tekście o tym, ile kosztuje weryfikacja kontrahenta.
Odeślemy status w rejestrze, wynik skriningu na listach sankcyjnych i wpis w rejestrze dłużników. Pełny raport z oceną ryzyka zaczyna się od 129 €.